gazele biznesu
rzetelna firma
 ...o leasingu wiemy wszystko

Wizyta dzieci w Legolandzie

Przygotowania: zaplanowanie trasy w celu określenia dnia pobytu w Legolandzie i trasy przejazdu , zakup biletu rodzinnego do Legolandu przez Internet, rezerwacja miejsc na campingu w Bilund (500 m od Legolandu) i spojrzenie na prognozę pogody
Próbowaliśmy na stronie Legolandu dokonać rezerwacji VIP umożliwającej wchodzenie na poszczególne atrakcje bez kolejki, ale najprawdopodobniej ze względu na zbyt krótki termin do naszej wizyty nie było już takiej możliwości.


Dziennik podróży:

Dzień 1 (26.07.2009) (przejazd Toruń - Zinngst (Niemcy) - trasa 538 km)

Wszystkim udzielił się wakacyjny nastrój i wolno idzie nam końcowe pakowanie kampera. Fajnie, że można zabrać wszystko co się chce przenosząc je z drzwi domu do drzwi kampera.
Takie pakowanie to czysta przyjemność. Ruszamy w końcu o 11-tej drogą nr 10 w kierunku na Szczecin. Po pięciu godzinach docieramy do Kołbaskowa. W niedzielę na 10-tece mały ruch wiec jedzie się płynnie. Dzieci oglądają film i podróż im się nie dłuży. Zatrzymujemy się na stacji BP na samej granicy. Zaskakuje nas nowa, czysta i bezpłatna (!!!!!) toaleta. Postanowiliśmy skorzystać z restauracji szybkiej obsługi przy stacji i tu kolejna miłą niespodzianka. Smacznie i szybko. Żurek wyśmienity, pomidorowej i gulaszowej niczego nie można zarzucić. Piersi z kurczaka z frytkami rewelacja (dzieci się zajadają) kotlet schabowy i karkówka też bez zarzutu. Oby tylko udało utrzymać się taki poziom przez dłuższy czas. O17-tej ruszamy w dalszą drogę by o 20-tej dojechac do Zingst,. Kontrolny podjazd pod camping, ale to nie miejsce gdzie chcielibyśmy spędzić pierwszą noc. Jedziemy drogą wzdłuż plaży (Strandstrasse) i przy wejściu nr 22 (Strandzugang 22) znajdujemy miejsce za parkingiem gdzie na „dziko" można zostać camperem na noc. Opłata 15 EUR, ale jak się okaże następnego dnia nikt jej nie pobrał od nas. Jak przyjechaliśmy nikogo nie było w budce a przy wyjeździe dozorujący nie żądał zapłaty. Przed kolacją wybraliśmy się jeszcze na godzinny spacer na plażę. Potem wieczorne odprężenie ... Bardzo fajne miejsce - już wiemy, że na powrocie będziemy też chcieli się tu zatrzymać

 

Dzień 2 (27.07.2009) (przejazd Zingst (Niemcy) - Billund (Dania) - trasa 480 km)

Rano robimy wypad na rowerach do pobliskiego Prerow. Robi na nas bardzo dobre wrażenie niemiecki porządek i kolorowe zadbane domki. Krótka przerwa na kawę we włoskiej kafejce i wracamy do kamperów. Pora ruszać w dalsza drogę. Opuszczamy parking przy Strandzugang 22 o 13-tej. Na przedmieściach Prerow robimy jeszcze w supermarkecie alkoholowe zakupy - oczywiście niemieckie piwo i wino ze wszystkich zakątków świata ( francuzkie „superior-y" za jedyne 4,59 EURO). O 21-ej dojeżdżamy do kampingu w Billund. Niestety pada, więc szybka kolacyjka pod markizą i pierwsza konsumpcja niemieckich zakupów.

 

Dzień 3 (28.07.2009) (pobyt w Legolandzie - Billund (Dania)

Po śniadaniu i prysznicu w czystych łązienkach campingu ruszamy o 10 tej do Legolandu. Camping rzeczywiście położony jest 500 m od głównego wejścia do Legolandu. Zakupione w Internecie bilety sprawiają, ze nie musimy stać w kolejce do kas. Chwilkę czekamy na bramce wejściowej, ale pomimo masy ludzi kolejki posuwają się dość szybko. Po wejściu do Legolandu dzieci oszalały z radości. Dwie godziny spędzamy na oglądaniu budowli, pojazdów i 1000 innych stworzeń i rzeczy, które zbudowano z milionów klocków LEGO robi wrażenie nawet na dorosłych. Po obejrzeniu krainy z klocków ruszamy by skorzystać z pozostałych atrakcji. Niestety na większość z nich trzeba ustawiać się w kolejkach a czas oczekiwania to minimum 30 minut. Ostatecznie dorośli obstawiają kolejki co sprawia, że dzieci przechodzą z jednego obiektu bez długiego oczekiwania . Z dołączania dzieci do rodzica, który stoi w kolejce nikt nie robi problemu dzięki czemu udaje się nam zaliczyć większość z roller-casterów, łódek, kopalni złota, jeżdżących pociągów i pojazdów. O 18-tej robi się trochę luźniej. Załapujemy się bez kolejki do kina 4D (naprawdę warto) i do Power Buildera (fajna huśtawka z przemysłowego robota). Wychodzimy z Legolandu o 21-ej po całym dniu zabawy. Dzieci wniebowzięte.

 

Dzień 4 (29.07.2009) (przejazd Billund (Dania) - Romo (Dania) - trasa 108 km)

Po śniadaniu, zrzuceniu brudnej wody i uzupełnieniu zbiornika z czystą wodą ruszamy na wyspę Romo, wyspę na zachodnim wybrzeżu Danii słynącą z dużych (nawet 2,5 km szerokości) plaż, na które można wjeżdżać samochodem. Po dwóch godzinach wjeżdżamy na Romo. Przecinamy wyspę poprzek i wjeżdżamy na olbrzymią plażę. Niesamowity widok. Biwakujący na plaży ludzie, latawce w powietrzu i szpaler zaparkowanych samochodów.. Czas na kąpiel w Morzu Północnym, zbieranie muszli, których na plaży jest całe mnóstwo. Biwakujemy na plaży do wieczora. O 21-ej zgodnie trzeba opuścić plażę samochodem bo obowiązuje zakaz postoju i parkowania od 21 do 7 rano. Postanawiamy spędzić noc na dziko jak najbliżej plaży by rano na nią wjechać, rozłożyć stolik i leżaki i zjeść śniadanie nad brzegiem morza. Poszukując miejsca na nocleg przejeżdżamy wyspę wzdłuż. Decydujemy się pozostać na parkingu przed jednym z wjazdów na plażę. O 2 nad ranem puka do drzwi kampera policja i poucza nas, ze na całej wyspie ze względu na ścisły rezerwat obowiązuje zakaz biwakowania na dziko. Straszą nas 68-mio EURO-wym mandatem, ale ostatecznie na pytanie czy musimy się ruszyć z parkingu otrzymujemy odpowiedź "Shit happens" co w wolnym tłumaczeniu zrozumieliśmy, ze nie płacimy ale musimy znaleźć inne miejsce na resztę nocy. Wyjeżdżamy z wyspy bo na lądzie można biwakować na dziko. Po wyjechaniu z grobli łączącej wyspę z lądem skręcamy w drogę na Ballum i po przejechaniu 300 m skręcamy w polną drogę prowadzącą do Moeller Museum. Dojeżdżamy do budynku, który wygląda jak kościółek i do dwóch małych wiatraków i tam zostajemy na nocleg do rana.

 

Dzień 5 (30.07.2009) (przejazd Romo (Dania) - Zingst (Niemcy) - trasa 443 km)

O 5 rano nadeszła burza, Pogoda zmieniła się gwałtownie. Silny wiatr i strugi deszczu pokrzyżowały nasz plan śniadania na plaży. O 8-ej ruszyliśmy na plażę z nadzieją, ze może pogoda ciut się poprawi. Niestety wiatr nadal silnie wieje. Jemy śniadanie w kamperze patrząc na wzburzone morze. O 11-tej decydujemy, ze na poprawę pogody już nie ma chyba szans i ruszamy w drogę powrotną. Na wysokości Kiel-u znów świeci słońce. Zatrzymujemy się na godzinną przerwę by coś przekąsić i ostatecznie o 20-tej dojeżdżamy do znanego anm już miejsca biwakowego przy wejściu na plażę nr 22 na Strandstrasse pomiędzy Zingst a Prerow na półwyspie Zingst.

 

Dzień 6 (31.07.2009) (przejazd Zingst (Niemcy) - Toruń - trasa 538 km)

Po śniadaniu wyruszamy na rowerach na camping w Prerow. Chcemy skorzystać z prysznica bo w kamperze mamy już mało wody. Camping zaskakuje nas tym , ze jest położony na wydmach. Świeci słońce więc do 13-tej wylegujemy się na plaży. Po opalaniu korzystamy z campingowych pryszniców (mimo , ze camping jest bardzo duży żaden z prysznicy nie jest zdewastowany a w kabinach jest czysto). Na zakończenie podróży postanawiamy zaszaleć w restauracji rybnej i zjadamy w Prerow smacznego dorsza. 15 -tej wyruszamy w drogę do Torunia, do którego docieramy tuz przed północą.


Podsumowanie:

Przejechaliśmy ponad 2000 km w sześć dni. Pomimo tak dużego dystansu komfort podróży kamperem sprawił, że czas w drodze nie był uciążliwy. Dzieciaki miały olbrzymią frajdę i w drodze powrotnej ciągle wypytywały czy na kolejne wakacje też wybierzemy się kamperem.
Wyjazd kosztował nas łącznie na cztero osobową rodzinę 6030 pln


Na powyższą kwotę złożyło się:

  • wynajem kampera na 7 dni z 7 % zniżką i upustem 200 zł za udział w konkursie - 3930 pln
  • wynajem leżaków i stołu turystycznego - 200 pln
  • bilet rodzinny do Legolandu (840 DKK - około 113 EURO) - 486 pln
  • opłata za camping (2 dni) w Bilund (762 DKK - około 102 EURO) - 440 pln
  • koszt paliwa (159,13 pln + 320,66 pln + 120,31 pln oraz 87,00 EUR (374,10 pln) - 974 pln

Trzydniowa wycieczka do Legolandu organizowana przez Orbis Travel to koszt rzędu 890 pln plus bilety wstępu do Legolandu 486 pln. Na czteroosobową rodzinę wyjazd kosztowałby 4046 pln.

Gdyby skrócić nasza podróż do trzech dni koszt wyjazdu do Legolandu kamperem okazałby się tańszy niż wycieczka z Orbisem - koszt wyjazdu 2900 pln ( 3 dni wynajmu z upustem 3 % i 200 zł - 1646 pln + paliwo 974 pln + 1 nocleg na campingu w Bilund 280 pln).

 

Galeria zdjęć

Wyslij kartkę
wynajem busów oferta leasingu
Spawanie
poprzednie zdjęcie następne zdjęcie zamknij okno